Harmonia | Dysharmonia | Filharmonia – wystawa prac studentów WSW

Wernisaż wystawy – 6 kwietnia 2017 | czwartek | godzina 17.00 | Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza | ul. Małopolska 48 | Szczecin

Wystawa czynna do 31 maja 2017.

Wystawa plakatów studenckich z Pracowni Multimedialnego Projektowania Graficznego Wydziału Sztuk Wizualnych Akademii Sztuki w Szczecinie, prowadzonej przez prof. dra hab. Lexa Drewinskiego oraz mgr Agatę Pełechaty.

Harmonia | Dysharmonia | Filharmonia
Dla jednych „harmonia”, dla innych „dysharmonia”, dla jeszcze innych po prostu „filharmonia”… szczecińska, ma się rozumieć. Powyższe hasła odnoszą się do nowoczesnej bryły architektury budynku Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Nie trzeba nikogo przekonywać, że wielokrotnie nagradzany projekt barcelońskich architektów Fabrizio Barozzi i Alberto Veiga wyzwala ciągle emocje, zarówno wśród melomanów, jak i zwykłych przechodniów. Harmonia | Dysharmonia | Filharmonia to jednocześnie temat ćwiczenia zadanego naszym studentom z Pracowni Multimedialnego Projektowania Graficznego Wydziału Sztuk Wizualnych Akademii Sztuki w Szczecinie. Nie był to łatwy temat, odwołujący się tym razem, nie jak zazwyczaj, do człowieka, lecz do bryły architektonicznej, porównanej kiedyś przeze mnie do pałacu królowej śniegu, czemu dałem wyraz w jednym z moich felietonów na łamach kwartalnika dla projektantów 2+3D. Trzyczłonowy tytuł prowokował do rozwiązań w formie tryptyku, chociaż na wystawie nie brakuje również projektów występujących solo. A że wspomniany pałac kojarzy się nam z bryłą lodu, w większości z zimną, monochromatyczną  kolorystyką, takie też są najczęściej impresje naszych studentów wyrażone w ich pracach. Konstruktywistyczne i chłodne, minimalistyczne, konceptualne, abstrakcyjne.

W roku 1844 Hans Christian Andersen, autor baśni „Królowa Śniegu”, po drodze z Drezna do Kopenhagi zatrzymał się w Szczecinie. Nocował w hotelu Preussenhof, obecnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w pobliżu Pałacu pod Globusem. Pomimo że spędził noc w jednym z najlepszych ówczesnych europejskich hoteli, nie był z niego zadowolony. Być może poduszki obleczone w śnieżnobiałe poszewki jawiły się mu we śnie niczym zimne góry lodowe, a białe prześcieradło, na którym złożył swoje zmęczone podróżą ciało, z taflą zamarzniętego stawu? Na wszelki wypadek przed udaniem się na wernisaż radzimy się ciepło ubrać 🙂

prof. dr hab. Lex Drewinski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *